posted by kandzia73 on grudnia 31

No tak… tego się nie spodziewałem. Czy jadąc sobie wolno na ładnej, szerokiej trakcie osiedlowej u dziewczyny, ktokolwiek z was byłby przygotowany na stalowy krąglak na środku drogi? Ja nie byłem. Na sekundę zdjąłem wzrok z drogi żeby zerknąć na swoją piękną dziewczynę, aż tu nagle wielki huk, podskoczyliśmy i tak zapoznaliśmy się z twardym klocem leżącym na jezdni.
Opony zimowe wytrzymały to trafienie, swoją drogą nie wyobrażam w jaki sposób, bo to były nie pierwszej młodości sparciałe kapcie i tak tłukłem się do najbliższego zakładu jaki kojarzyłem, czyli koło Reduty. Namęczyłem się jeszcze wcześniej z wygrzebaniem koła zapasowego które było, prawie całkowicie zasłonięty przez butle gazową i wyciągnięcie dodatkowej opony z jej schowka graniczy z cudem. Ale udało się. zamieniłem chociaż jedną i zjechałem po tych okropnych garbach na drodze do warsztatu na dół.
Dowiedziałem się, że najtańsze nowe opony będą kosztować tyle, co calusieńki mój samochód, ale nie miałem żadnego innej możliwości. Do tego wywiedziałem się, że felgi samochodowe się odkształciły i wahacze są do zamiany.
Ale dla jednego widoku mojej kobiety zapłaciłbym każdą taksę. No cóż, następnym razem będę bardziej uważał. To jakby nie było doskonała nauczka na przyszłość, żeby np. na autostradach nie tracić uwagi na jeździe.

Comments are closed.