posted by michalnetfak on listopada 17
Najlepiej w październikowy poranek wyruszyć z rodziną w Beskid Sądecki. Bardzo dobrze jest zakotwiczyć w uzdrowisku Krynica. Potem mamy mnóstwo atrakcji w zasięgu ręki, czy może nogi. Przykładowy wjazd kolejką lub przejście piesze na Jaworzynę Krynicką jest bardzo miłe, bez względu na wiek uczestnika. Natura Jaworzyny jest przepiękna.
Dla wytrawnego łazika Krynica-Zdrój jest początkiem trasy w Beskid Niski. Szlaki tam są mało uczęszczane, ale przyroda i historia tamtych ziem jest tak niezwykła, że wydaje się nieprawdopodobna. Pozostałe ślady kultury materialnej zamieszkujących dawniej te tereny Rusinów, stanowią o nieprzeciętnej wartości tych trudnych górskich wędrówek.
Niezły kurort polubił Kiepura. Dawniej bywał tam często, również Kwaśniewski, a także apartament kupił ksiądz prałat Jankowski. Krynica-Zdrój to bardzo popularne wśród wyższej sfery uzdrowisko. Ja też bogaty byłem, ale w doświadczenia różne, więc tam też dawniej byłem, gdy jechałem samochodem po kraju, a kwaterowałem w kwaterach.
Kocham wyprawy w góry. Bardzo ciekawy jest rejon doliny Popradu. Wśród tych moich faworytów jest Krynica-Zdrój. Bardzo podoba mi się dojazd do tego miasta przez Rytro, Piwniczną-Zdrój i Muszynę wzdłuż doliny Popradu. Od niedawna na Popradzie można płynąć tratwami, tak jak na Dunajcu i prawdopodobnie przy najbliższej wizycie również popłynę. Teraz niestety muszę kurować się po ostatnim wiosennym, ale śnieżnym weekendzie w Wiśle.